| Napisany przez Administrator,
z 09-05-2010 09:51
|
Opublikowane w : Przyroda, Bobry |
Maj i czerwiec to okres kulminacyjny w życiu bobrów.Rodzą się młode, których liczba w miocie sięga 2-3 osobników. Samica rodzi raz w roku. Ta pora spowodowana jest, podobnie jak u większośći zwierząt, narastającą obfitością pożywienia. Roślinny świat nadrzecznych szuwarów, stanowi cenne źródło substancji odżywczych. Bóbr jako roślinożerca ma w gamie pokarmowej prawie wszystkie gatunki roślin przybrzeżnych i wodnych, w tym około 200 gatunków roślin zielnych i ok. 100 drzewiastych. Strefa żerowania tych zwierząt to około 20m. od linii brzegowej. Oczywiście skład i proporcje poszczególnych rodzajów pożywienia zmieniają się wraz ze zmianą ich dostępności w ciągu roku, jak również wynikają z przystosowania się tych zwierząt do aktualnie panujących warunków. Aby bóbr mógł czuć się dobrze, musi spożyć około 1.4 kg świeżego pożywienia dziennie przy wadze własnej 15 kg. Należy pamiętać, że w okresie ciąży i laktacji zapotrzebowanie to znacznie wzrasta. Mając na uwadze fakt, że bóbr NIE ODZYWIA się drewnem - nie jest w końcu kornikiem - zjada jedynie korę, liście, młode gałązki, i łyko ze ściętych drzew, można sobie wyobrazić jak wielkich "mocy przerobowych" musi użyć, aby zapewnić sobie wystarczającą ilość składników odżywczych. Tym bardziej, że bobry nie posiadają jakiejś szczególnej umiejętności trawienia składników błon komórek roślinnych. Celulozę np. trawią jedynie w około 32%.
Teraz też przychodzi czas kiedy dwuletnie, ale wciąż jeszcze młode bobry wyruszają w świat, opuszczając rodzinną norę lub żeremie. Ich odejście nie jest spowodowane zwiększoną agresywnością dorosłych. Nie wszystkie zwierzęta z tego samego miotu odchodzą razem i o tej samej porze. Podążają wzdłuż cieków wodnych w poszukiwaniu nowych miejsc do zasiedlenia. Nie omijają również miejsc już zasiedlonych. Mało tego, często na takich właśnie terenach znajdują swoich partnerów. Zapoznawanie się trwa wtedy krótko, jednak - podobnie jak czasami ma to miejsce u ludzi - rzutuje to na całe przyszłe, bobrze życie. Gdy znajdą odpowiednie terytorium, zabierają się do pracy przy budowie tamy i kopaniu nory, lub wznoszeniu żeremia. Ma to na celu zapewnienie im podstawowego bezpieczeństwa. Kiedy uda się im wstępnie urządzić, zabierają się za znakowanie swego terytorium. Ścinają również drzewa, które służą im jako budulec, a kora i gałązki stanowią urozmaicenie diety. W tym samym czasie rodzice, którym urodziły się młode, cały czas pełnią opiekę nad maluchami, które cicho popiskując ciekawe świata, niczym małe kijanki unoszą się na wodzie - umieją bowiem od razu pływać. Oczywiście zanim to nastąpi, nieporadne i ślepe odmierzają czas posiłkami. Pozostaną przy rodzicach przez kolejne dwa lata, aby potem jak ich starsze rodzeństwo, którego nie dane im było nawet poznać, pewnego dnia póść własną, rzeczną drogą. Przez cały ten czas będą musiały uważać na grożące im niebezpieczeństwa: tam gdzie występują wilki to przed nimi będą musiały się nauczyć chronić, a tam gdzie nie ma dzikich wilków, będą musiały potrafić stawić czoła wszędobylskim, bezpańskim psom, których mimo wszystko wciąż jeszcze wiele w okolicznych lasach i na łąkach - niestety...
|
|