Jak wcześniej wspomniałem, bóbr może mieć maść brązową lub czarną wraz z wszelkimi odcieniami tych kolorów. Do dominujących zmysłów nie można zaliczyć na pewno wzroku. Jest to spowodowane jego trybem życia. Bóbr jest bowiem zwierzęciem nocnym.
Utrudnia to w zdecydowany sposób obserwację tego gatunku. Można co prawda próbować obserwacji przy księżycu, lecz poza pięknem i misterium tych obserwacji, niewiele „bobra w bobrze” udaje się zobaczyć. Jedynie poświata księżyca na wodzie, przecinana rozchodzącym się od wystającego nad powierzchnię czubka nosa i kawałka głowy kilwaterem, jest świadectwem igraszek tych zwierząt. Poza tym taki a nie inny tryb życia spowodował wyostrzenie się u tych zwierząt słuchu i węchu. Kiedy uda się zobaczyć, unoszącego się na wodzie gryzonia, widać jak „łapie wtedy wiatr” – nozdrza poruszają się, a zmysły analizują dochodzące wonie i zapachy. I kiedy tylko coś go zaniepokoi, daje nura pod wodę. Czasami uderzając ogonem i wydając „plask”, a czasami nie. Z moich obserwacji wynika, że w przeważającej ilości przypadków, bobry zachowują się cicho i nie uderzają ogonem o wodę. Ma to miejsce jedynie, kiedy nieostrożny obserwator niemalże próbuje zdeptać zwierzę przebywające w wodzie. No wtedy to faktycznie słychać tylko „plaśnięcia” – i nic poza tym się już nie dzieje. I na pewno tego dnia już nic się nie wydarzy. Zanim zwierzęta ochłoną po takim spotkaniu – musi minąć dłuższy czas (na pewno wystarczy dzień – po takim czasie, w tym samym miejscu bobry pojawiały się ponownie). Zresztą kwestia brutalnego wkroczenia na terytorium dzikich zwierząt: ich płochliwości i ostrożności, dotyczy nie tylko bobrów, ale wszystkich gatunków żyjących na wolności i nie skażonych cywilizacją i humanitaryzmem – cokolwiek to znaczy w odniesieniu do zwierząt dzikich.
Bóbr – jak przystało na istotę bardzo inteligentną – jest zwierzęciem monogamicznym. Zakłada rodziny liczące średnio 4 osobniki: rodzice oraz potomstwo, które może pozostawać wraz z parą rodzicielską nawet dwa lata. Dlatego tam gdzie zagęszczenie bobrów jest znaczne, rodzina liczyć może więcej osobników. Średnio po dwóch latach młode bobry opuszczają dom rodzinny i udają się na poszukiwanie partnera i nowego miejsca do zamieszkania. A domem może być żeremie, bądź nora. Z moich obserwacji wynika, że w miejscach gdzie cieki wodne mają wysokie brzegi, bobry kopią nory. A ponieważ miejsca moich obserwacji nie obejmują dużych rozlewisk – gdzie pewnie bobry budują żeremia – nie dane mi było podziwiać tych budowli.
Są zwierzętami długowiecznymi – bo żyjącymi do 30 lat. W zestawieniu np. z długością życia psa, naprawdę osiągany przez nie wiek jest imponujący.
Styczeń i luty to okres „miłosnego uniesienia” w gniazdach tych zwierząt. Po ciąży liczącej 105 – 107 dni rodzą się małe bobry, a o tym co się z nimi dzieje dalej i jak wpływają one na otaczające ich środowisko – już niebawem…